Rowerowe gadżety, pomysły na prezent i nie tylko

Okres przedświąteczny to czas trudnych wyborów. Często próbujemy pogodzić sprzeczne z sobą założenia. Z jednej strony szukamy prezentów praktycznych, a z drugiej takich, które po prostu ucieszą drugą osobę. Możliwe jednak, że szukacie prezentu dla siebie. Wiadomo każdy czasem lubi się wynagrodzić. Ale co wybrać? Przy dzisiejszej dostępności produktów wybór jaki model, w jakiej wersji ostatecznie kupić, również potrafi przyprawić o zawrót głowy. Dlatego tym wpisem, jako gadżeciarz z wieloletnim doświadczeniem, chcę wam trochę ułatwić wybór 😊 Wiele, z tych gadżetów jest zupełnie bezkonkurencyjnych, więc jeśli coś wam się spodoba to wiecie co robić… . Żeby było jasne, gadżety niekoniecznie muszą oznaczać rzeczy zbędne. Obecnie to słowo nabrało dość pejoratywnego znaczenia, ale warto pamiętać, że kiedyś było ono zgoła inne. Zresztą pojmowanie tego, co jest gadżetem, a co nie szybko się zmienia. Kiedyś pierwsze smartfony również nazywano gadżetami, podobnie jak powerbanki. A dzisiaj? Nie wyobrażamy sobie życia bez nich. Powerbank zabrany na górską wycieczkę, to nie gadżet, a gwarancja naszego bezpieczeństwa. Poniżej subiektywny wybór najciekawszych gadżetów ostatnich lat.

Narzędzia, uchwyty, bidony

allegro.pl

Zacznijmy od rzeczy na rowerze zupełnie niezbędnej, czyli od multitoola. Jeżeli szukacie pięknie wykonanego narzędzia za przyzwoite pieniądze, to warto rzucić okiem na model Y12, słynącej z wysokiej jakości firmy Crank Brothers.

erowery.pl

Czasami od wyglądu ważniejsza jest niska masa, zwłaszcza w przypadku szosowców. W takim wypadku, mogę polecić wam jeden z najlżejszych na rynku i również świetnie wykonanych multitooli od Syncrosa, czyli marki powiązanej z firmą Scott. Matchbox 8 CT ma imbusy, Torxy, śrubokręt krzyżakowy i skuwacz do łańcucha, a waży przy tym mniej niż 100g!

topeak.com

Innym fajnym gadżetem, dzięki, któremu nigdy nie zapomnicie zabrać ze sobą dętki albo multitoola, jest koszyk na bidon z bagażnikiem. Topeak Ninja Pouch Plus Road, pozwala zabrać szosową dętkę i łyżki albo inne narzędzia. Jeżeli mamy do przewiezienia na rowerze coś bardziej wartościowego niż woda w bidonie, warto zaopatrzyć się w stosowny uchwyt. Bicycle Wine Rack to prosta konstrukcja wykonana ze skórzanych pasków. Nie sprawdzi się może w każdym rowerze, ale do większości będzie pasować 😊

etsy.comSilikonowy uchwyt i pokrowiec na głośnik (np. JBL Flip) to fajna sprawa na długie trasy, gdzie droga ciągnie się w nieskończoność i nic się nie dzieje. Sprawdzi się także podczas transportu na piknik. Dwa rzepy mocujące pozwalają przyczepić głośnik pod kierownicą.

ebay.com

Czasami po winie i muzyce możemy poczuć się odrobinę spragnieni. Wtedy z pomocą przyjdzie nam dobry bidon. Dobry, czyli jaki? Przerobiłem już wiele bidonów i każdy plastikowy prędzej czy później zaczyna przechodzić, tym, co w niego wlewaliśmy, albo po prostu ,,daje” plastikiem. Bisfenol A, czyli tzw. BPA i inne niezdrowe związki zawarte w plastiku, również nie zachęcają to tego materiału. Alternatywą są metalowe bidony, co prawda cięższe, ale często pełniące także funkcję termosu. Hydroflask ma bardzo solidne i świetnie wyglądające produkty, które z powodzeniem zastąpią te plastikowe, łatwiej też utrzymać je w czystości.

coffeelove.pl

Topeak iGlowCage to z kolei podświetlany koszyk na bidon. W zestawie otrzymujemy od razu przezroczysty bidon (niestety plastikowy), ale za to efekt jest super! Wbudowane diody mogą zmieniać kolor i świecić na stałe lub migać. Poza tym, że jest to ewidentny gadżet, poprawia także nasze bezpieczeństwo na drodze, a dodatkowo pozwala bez problemu znaleźć bidon podczas nocnej jazdy.

topeak.com

lezyne.com

Fajną sprawą, zwłaszcza dla rowerowych podróżników wożących swój dobytek w sakwach, są wszelkiego typu organizery. Jednym z nich jest pojemnik na narzędzia z organizerem Lezyne Flow Caddy. Do pojemnika mieści się mała dętka, multitool, łyżki do opon i łatki. Wszystkie najważniejsze narzędzia w jednym miejscu!

Nawigacja i bezpieczeństwo

W dzisiejszych czasach wyjazd w dalszą trasę na rowerze, bez rowerowej nawigacji albo smartfona, wydaje się zupełnie niemożliwy. Jeżeli jednak nie chcecie wydawać dużych pieniędzy na nawigację do roweru, ale też nie lubicie co chwilę sięgać po smartfona do kieszeni przydatny może okazać się uchwyt na telefon. Takich produktów jest na rynku cała masa, problem polega jednak, na tym, że duża część z nich jest albo droga albo wymaga np. specjalnej obudowy na telefon. Jednym z prostszych, tańszych i sprawdzonych rozwiązań jest uchwyt na telefon GUB, wykonany z aluminium.

allegro.pl

Cobi to z kolei najlepszy system integrujący smartfon z rowerem. Zamiast mnożyć kolejne urządzenia na kierownicy, Cobi scala wszystko w jedno, czyniąc użytek z naszego telefonu. Urządzenie posiada alarm, dzwonek, lampę przednią o mocy około 250 lumenów oraz światła do jazdy dziennej. Dodatkowo wbudowany akumulator działa jako powerbank dla smartfona, a dedykowana aplikacja umożliwia nawigację oraz zapisuje parametry przejazdu. Poza tym Cobi można kupić z inteligentną tylną lampką, która jest sprzężona z przednią. Całość wygląda świetnie i tak też jest zbudowana. Niestety, cena również trzyma wysoki poziom…

cobi.bike

notione.com

Kradzież roweru to problem każdego rowerzysty. Im droższy rower tym większy mamy problem, bo nawet najlepsze U-locki, czy zapięcia składane nie chronią w 100% przed kradzieżą. Z pomocą przychodzi nowoczesna technologia i urządzenia lokalizacyjne. Jednym z prostszych z nich jest NotiOne. Rodzimej produkcji urządzenie bazuje na transmisji bluetooth 4.0 lowenergy. Urządzenie nadaje ciągły sygnał, pozwalający na zlokalizowanie go za pomocą aplikacji na smartfona. Oprócz tego, że pozwala zlokalizować, np. zgubione klucze w mieszkaniu albo psa, działa także poza zasięgiem naszego telefonu, dzięki połączeniu z ponad milionem użytkowników aplikacji Yanosik. Dzięki temu, gdy nasz rower z ukrytym lokalizatorem zostanie skradziony zobaczymy go na mapie nawet, jeżeli będzie na drugim końcu Polski.

allegro.pl

Jeżeli bardziej niż smartfonowym aplikacjom, ufacie staremu dobremu alarmowi to warto pomyśleć o sprawdzonym rozwiązaniu z czujnikiem ruchu. Egzamin zdadzą zarówno alarmy motocyklowe, montowane na tarczy hamulcowej, jak i alarmy mocowane np. do sztycy roweru i uruchamiane pilotem. Mając rower blisko siebie np. podczas biwaku, na pewno usłyszymy, że w zaroślach grasuje coś innego niż dzik…

Czasami mimo alarmu, czy lokalizatora rower trzeba po prostu przypiąć. Wchodząc na chwilę do sklepu, biura lub domu przydatnym gadżetem będzie Hiplok FX, czyli minimalistyczne zapięcie rowerowe, idealne na szosowe przejażdżki, gdyż mieści się do kieszeni koszulki kolarskiej. Nie uchroni co prawda przed złodziejem wyposażonym w ciężki sprzęt, ale uniemożliwi przynajmniej komuś niewyposażonemu w żadne oprzyrządowanie wskoczenie i szybką ewakuację na naszym rowerze.

 

hiplok.com

W przypadku, gdy planujemy zostawiać rower bez opieki na wiele godzin, warto pomyśleć o zapięciu składanym. ZiiLock to zapięcie składane, wyposażone w bluetootha, czytnik linii papilarnych, czujnik ruchu oraz tradycyjny zamek. Dzięki temu nie tylko dobrze chroni oraz informuje, gdy ktoś rusza rowerem, ale także pozwala się otworzyć palcem lub smartfonem, gdy zapomnimy kluczy.

ziilock.com

Kolejnym z gadżetów, o których mogliście nie słyszeć są pedały magnetyczne. Maglocki to magnetyczne pedały zatrzaskowe, wykonane z kompozytu. Ich konstrukcja bazuje na prostej koncepcji, zastępującej zwykły mechanizm taki jak np. popularny SPD Shimano, magnesami neodymowymi i metalową płytką wkręcaną w miejsce bloków. Rozwiązanie to ma mnóstwo zalet. Przede wszystkim mamy 100 % pewność, że pedał się wypnie w przeciwieństwie do standardowych systemów, które potrafią się zacinać zwłaszcza w ciężkim błocie. Budowa jest bardzo prosta i nie wymaga konserwacji. Siła wypięcia jest regulowana poprzez dokładanie lub odejmowanie kolejnych magnesów, a bloki przykręcone do butów nie przeszkadzają w chodzeniu, gdyż są zupełnie płaskie. Waga jest niestety nieco wyższa niż w przypadku standardowych pedałów SPD i wynosi około 600 gram (komplet).

maglockbikepedal.com

Na koniec jeszcze jeden przydatny każdemu rowerzyście przedmiot, czyli dzwonek rowerowy. Co prawda dzwonków jest cała masa, ale takich które są solidnie wykonane, stylowe i do tego soczyście brzmiące nie ma już tak dużo. Jednym z nich jest amerykański Spurcycle. Dodatkowo, dzięki solidnej konstrukcji, dzwonek nadaje się do jazdy w terenie, gdyż nie pobrzdękuje na wybojach.

spurcycle.com

Jeżeli nie zależy wam aż tak na donośności, a przy okazji chcecie żeby dzwonek był designerski i wcale do dzwonka niepodobny, to warto przyjrzeć się Knogowi Oi.

knog.com